Nalewka cytrynowa, z miodem
Już dawno planowałem podzielić się przepisem, ale jakoś nie mogłem znaleźć czasu. Dziś jestem wolniejszy, więc do dzieła!
Wersja męska
Przepis będzie na 2 litry pysznego trunku. Potrzebujemy pół kilograma cytryn, litr spirytusu i słoik miodu (konkretnie - ok 10 łyżek stołowych).
Cytryny obieramy (skórka będzie potrzebna - dobrze jest obierać tak, by skórka była w jak najmniejszej liczbie kawałków) i wyciskamy. Ja byłem leniwy więc zamiast wyciskać zmieliłem je blenderem razem z pestkami itp.
Do 2 litrowego słoja wrzucamy tą cytrynową papę (albo sam sok, jeśli były wyciskane a nie mielone) i dolewamy litr spirytusu. Potem dokładamy ok 10 łyżej stołowych miodu. Dokładamy też skórki z cytryny. Dopełniamy to dobrą, niegazowaną wodą mineralną.
Po tygodniu wyciągamy skórki. Ja w tym momencie przecedziłem całość, żeby pozbyć się tego cytrynowego "purée".
Czekamy jeszcze miesiąc i możemy spożywać ;) Ogólnie trunek ma moc wódki (a nawet 10% lepszą) ale wchodzi cudnie! Ma dużo witaminy C i cukrów (glukozy i fruktozy) oraz czysty alkohol, a nie żadne gatunkowe wynalazki. Dzięki temu szansa na kaca jest znacznie mniejsza niż w przypadku gatunkowych wódek.
Wersja kobieca
Dla kobiet można zrobić słabszą wersję. Ja tej naleweczki zrobiłem 4 litry z których 2 poszły w wydaniu 50%, a pozostałe 2 rozcieńczyłem 1:1 wodą z miodem i cytryną. Dokładnych ilości miodu i cytryny niestety nie podam, bo dawałem "na oko" i teraz nie jestem w stanie tego odtworzyć.
Trackback

Pestek lepiej nie dawać. oddają do nalewu dożo goryczki, skórki tylko czyste i wyszorowane koniecznie bez albedo